Śliwki węgierki i Truskawki

Śliwki węgierki

Śliwki węgierki smażyć można na konfiturę ze skórką lub opa­rzone i obrane ze skórki. Wybrać śliwki piękne, już dojrzałe, ale nie przestałe, obetrzeć płótnem czystym barwę, przekroić ostrożnie scy­zorykiem, wyjąć pestkę, potem zważyć; na 40 dag śliwek wziąć 40 dag cukru, zrobić syrop zwyczajny, śliwki polać ciepłym; na drugi dzień odlać syrop, dodać 20 dag cukru, przegotować, wyszumować i na gorący wrzucić śliwki niech się raz zagotują; trzeciego dnia odlać syrop, wysadzić, aż gęsty będzie, wrzucić śliwki i na wolnym ogniu dosmażyć, często z ognia zdejmując. Na drugi dzień dosmażyć jeszcze z pięć minut bo zawsze zwodnieją, a na trzeci schować w słój.

Śliwki drobne zielone

Robią się w końcu sierpnia, zupełnie tak jak renklody. Wyjęte potem z syropu, osypane cukrem i jak kijowskie obsuszone w cukrze ślicznie wyglądają.

Śliwki węgierki zielone

40 dag śliwek niezupełnie dojrzałych bez barwy jeszcze, wrzucić do rondla z gorącą wodą, nakryć i wyjmować w miarę możności po jednej, obierać ze skórki nożykiem wrzucając je do zimnej wody. Jak wszystkie będą obrane zmienić raz jeszcze wodę i postawić jeżeli można na noc na lód lub wreszcie do zimnej piwnicy na godzin dwanaście. Nazajutrz odcedzić śliwki z wody, ażeby dobrze osiąkły na sicie, zrobić syrop z 60 dag cukru i szklanki wody, wrzucić śliwki i smażyć na wolnym ogniu, często zdejmując miedniczkę dla do­brego wyszumowania. Gdy szumowiny przestaną się pokazywać śliw­ki mają dosyć, ostudzić, a nazajutrz dosmażyć jeszcze z 10 minut. Można w każdą zamiast pestki włożyć migdał oparzony i obrany ze skórki.

Truskawki

Z truskawek smaży się śliczna konfitura i bardzo różnorodna, gdyż ile jest gatunków truskawek, z każdego można smażyć; najpięk­niejsze są z białych ananasowych, ale czerwone podługowate naj­mniej się dobrze smażą.

Obrać z korzonków truskawki nie pogniecione i świeżo rwane w suchy dzień, pierwej jednak każdą opłukać w spirytusie 12 próby lub w araku dla oczyszczenia z piasku i ziemi, jaka zawsze na truskawkach się znajduje z powodu ich poziomego wzrostu. Na 40 dag truskawek wziąć 80 dag cukru, zrobić syrop bardzo gęsty i na wrzący wrzucić truskawki; gotować z początku na wielkim ogniu, trzy razy je zdejmując z ognia, i odstawiając za każdym razem na 5 minut, gdy się zagotują, a później na wolnym dosmażyć, często naczyniem potrząsając, żeby się równo smażyły i w czasie tego smażenia po trzykroć zdejmując naczynie z ognia, i znowu je wstawiając na chwilkę. Szumowiny, których tu jest wiele, zbierać bardzo ostrożnie, dotykając tylko powierzchni końcem łyżki srebr­nej, aby nie zgnieść jagód; gdy już syrop zgęstnieje, zestawić z ognia, niech chwilkę przestygną, dopiero zlać na salaterkę do ostudzenia, na drugi dzień wlać w słoiki ostrożnie, gdyż na spodzie ustoją się pesteczki i prochy z truskawek. Smażyć od 20 do 25 minut, nie dłużej.

Sposób 2. Odważyć na 40 dag jagód, koniecznie w dzień pogod­ny zbieranych, 80 dag cukru, 1/3 część utłuc miałko i posypać nim ułożone na półmisku jagody, które trzeba wpierw skropić spirytusem lub arakiem, a lepiej każdą z osobna w nim umoczyć i postawić na noc do piwnicy lub na lód. Nazajutrz wziąć szklankę wody na każde 40 dag cukru, zrobić syrop z pozostałym od wagi cukrem, a do wrzącego włożywszy jagody smażyć jak zwyczajnie, pierwej na du­żym ogniu, zagotowując trzy razy, a potem dosmażając na żarze póty, aż w jagodach żadnego kwasu nie czuć, a powierzchnia syropu po zastudzeniu marszczyć się będzie. Konfitury te szumując z lekka, nigdy łyżką nie cisnąć, ani mieszać, bo się jagody pogniotą, trzeba tylko potrząsnąć i na wszystkie strony obracać miedniczkę.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.