Agrest i Arbuz

Agrest

Konfiturę z agrestu można smażyć dwojakim sposobem. Pierw­szy nierównie więcej starania i pracy wymagający, wydaje prześliczną konfiturę szmaragdowego koloru; drugi sposób, mniej kosztowny, daje również konfiturze kolor zielony i smak bardzo dobry.

Sposób 1. Agrest smażyć trzeba pomiędzy 10 a 15 czerwca, kiedy jeszcze jest zupełnie zielony, używa się gatunku podługowatego, zupełnie gładkiego, włochaty jest niezdatny.

Po wybraniu dobrze ziarnek, które należy wybierać, przerznąwszy każdą jagodę z boku wzdłuż wydłubując pestki szpilką podwój­ną, ułożyć agrest w garnku miedzianym, ale kto się obawia, można i w glinianym, byle polewanym, przekładając go liśćmi wiśniowymi, porzeczkowymi i winnymi; zalać go spirytusem 12 próby; oblepić garnek ciastem i wstawić do pieca po wyjęciu chleba, na 12 godzin lub pod blachę angielskiej kuchni zaraz po wygaszeniu ognia. Po tym przeciągu czasu wyjąć go na salaterkę, wypłukać kilka razy w zimnej wodzie, żeby wszelki odór spirytusu wyszedł, wybrać na serwetę, to reszta wody w nią wsiąknie; potem wziąć na 40 dag agrestu 80 dag cukru, zrobić syrop, maczając cukier w wodzie, wyszumować, przestudzić i zupełnie letnim zalać agrest. Na drugi dzień zlać syrop, przesmażyć go i cokolwiek cieplejszy agrest zalać i to powtarzać przez 3 dni, co dzień cieplejszym syropem zalewając; czwartego dnia razem z agrestem zasmażyć, to jest wstawić syrop na wolny ogień i gdy się zacznie gotować, wrzucic agrest, a gdy się raz zasmaży, zaraz zdjąć z ognia, bo smażąc dłużej stwardnieje z pew­nością. Dla nadania właściwego smaku, ostatniego dnia przed sma­żeniem agrestu, wrzucić do syropu świeżego agrestu, wybranego tylko z ziarnek, zagotować, potem wybrać go, a przygotowany agrest wrzucić. Po usmażeniu wylać na salaterkę, aby tak ostygł; gdyż jak jagoda nie jest jedna na drugiej, to się dobrze syropem wypełnia i nabiera pierwotnego kształtu.

Sposób 2. Po dokładnym oczyszczeniu agrestu wewnątrz z ziar­nek (najlepiej oczyścić szpilką podwójną średniej wielkości) zważyć 40 dag tegoż, wrzucić w ciepłą wodę w mosiężne, lub miedziane naczynie, wsypać 5 dag ałonu na4 kg agrestu i trzymać tak długo na wolnym ogniu, aż się na powierzchni wody pokażą bulki, co znaczy, że woda natychmiast zawrze; wtedy odcedzić agrest, który zostanie brzydki, żółty i miękki, zalać go zimną wodą, tak go trzymać 24 godzin, często wodę zmieniając. Po tym przeciągu czasu odcedzić wodę, odważyć 80 dag cukru, z 40 dag i jednej szklanki wody zrobić syrop lekki, wyszumować i zupełnie ostudzonym polać agrest na salaterce; drugiego dnia przygotować zlany syrop i wolnym polewać agrest; trzeciego dnia dołożyć 20 dag cukru, do syropu, przegotować, i znowu polać cieplejszym; czwartego dnia resztę cukru wrzucić w syrop, gotować żeby był gęsty i wtedy na wrzący syrop wrzucić agrest i raz jeden z agrestem zagotować; nie można dłużej gotować, bo agrest stwardnieje; wylać na salaterkę, po zupełnym ostudzeniu w słoiki układać.

Arbuz

Z arbuza robi się prześliczna konfitura mało znana, a bardzo smaczna.

Po wykrojeniu wnętrza, które się używa do jedzenia, pozostałość obrać ze skóry zielonej; czyli wyraźniej mówiąc, bierze się tylko mięso białe zostające pomiędzy soczystą częścią arbuza a skórką zieloną; po zupełnym obraniu z zielonej powłoki kraje się w podługowate kawałki, zalewa wodą i gotuje, póki tak miękkie nie będzie, że słomka przejdzie, wtedy odcedza się i zalewa zimną wodą. Należy zważyć arbuz surowy, na 40 dag wziąć cukru 80 dag, zrobić syrop z dwóch szklanek wody nie bardzo gęsty, wrzucić wyjęty z wody ugotowany arbuz, gdy arbuz zaczyna być przezroczysty, czyli gdy się dobrze podsmaży wcisnąć 2 cytryny na 40 dag arbuza i smażyć, szumując łyżką, aż arbuz będzie zupełnie przezroczysty, a syrop dość gęsty.

Dla zapachu wrzucić w czasie smażenia jeżeli można kawałek ananasu pokrajanego cienko jak makaron; zwykle się bierze na1,2 kgarbuza mały ananas, można go także przesypać cukrem. Gdy nie ma ananasu trzeba rzucić na 40 dag laskę wanilii pokrajanej w kawałki.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.