Kluski parzone i Kluski krajane

Kluski parzone

Masła ćwierć kostki, szklankę wody zagotować razem, wsypać do wrzącego szklankę mąki, mieszając na ogniu; gdy odstaje od rondla zdjąć, a gdy wystygnie, wbić po jednemu 3 lub cztery całe jajka, rozbić doskonale i na gotujący rosół kłaść łyżką srebrną jak francuskie kluski, przykrywając pokrywą aby podrosły, lub układać łyżką na blasze i upiec w piecu. Można także rzucać na gorącą fryturę gałeczki, wyjmować łyżką durszlakową i dodać do zup. Takie samo ciasto parzone, po dokładnym wyrobieniu, można w foremce, lub nawet rondelku, ugotować na parze, tak jak się gotują wszel­kie budynie, to jest: włożywszy trzy czwarte formy ciasta, wstawić w formę z gotującą się wodą na dwa cale (ok.5 cm) wysokości i gotować w niej od trzech kwadransów do godziny, a po ugotowa­niu krajać, kładąc do wazy.

Kluski krajane

Niezbyt twardo zagnieść pół kg mąki jednym jajkiem i trochę wody; rozwałkować, pokrajać w paski szerokie na dwa palce, poło­żyć jeden na drugim po 3 lub 4, posypując mąką i pokrajać podług upodobania cieńsze lub grubsze. Bardzo dobrze wyglądają krajane w kostkę, wtenczas paski należy krajać na palec szerokości. Mąkę krupczatkę należy bardzo wolno zagniatać, aby były dobre, bo mąka ta jest bardzo sucha i spora. Zagotować wody, wrzucić kluseczki, wodę posolić, jak wypłyną to wylać na durszlak, przelać zimną wodą, żeby się nie zlepiły i wrzucić w wazę. Do zupy grzybowej lub rybnej gotować od razu na zupie, w rosole nie można bo zbieleje.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.