Kluski francuskie i Kluski francuskie bez piany

Kluski francuskie

Wziąć masła młodego lub klarownego łyżkę, uwiercić w donicy, wbić w masło cztery żółtka po jednym, wiercąc ciągle w jedną stronę; wlać pół łyżki zimnej pozłoty od rosołu dla kruchości, pianę z tych białek ubić, dobierając ją po łyżce do żółtek, a dopiero w końcu sypać pół szklanki mąki i to sypiąc po trosze, jakby potrząsając z lekka, wymieszać razem i zaraz kłaść kluski ostrożnie na gotujący się rosół srebrną łyżką, żeby się nie pogniotły. Przykryć, żeby podrosły i również ostrożnie wyjmować łyżką w wazę, gdzie już jest trochę rosołu, a dopiero resztę przez sitko przecedzić na kluski.

Kluski francuskie bez piany

Pół łyżki frytury i łyżkę dobrego masła ucierać w donicy na śmietanie, gdy prawie zbieleje, wpuścić dwa żółtka, każde oddzielnie i trzeć w donicy póki nie zgęstnieje, następnie wlać jedno całe jajko, ciągle trąc w jedną stronę, póki nie zrobi się gęste. Gdy dobrze utarte, wsypać po trosze, a ciągle jakby pudrując, czubatą łyżkę najładniejszej przesianej mąki i wiercić aż się równa, gęsta masa zrobi. Uważać jednak należy, aby nie wiercić za długo, bo się dzielić będzie jakby zwarzone. Takie kluski są do tego stopnia trwałe, że je można rano zrobić, a nawet gdy jest za dużo, zostawić ciasto do drugiego dnia. Kłaść łyżką na gotujący się rosół i przykryć pokryw­ką by podrosły.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.