Grzanki do rosołu z serem zielonym i Grzanki do rosołu z pasztetem

Grzanki do rosołu z serem zielonym

Długą bułkę montową, zwaną krakowską, obetrzeć z lekka na tarce, pokrajać na cieniutkie plasterki, ale ponieważ to trudno idzie, więc lepiej mieć dwa noże, jednym smarować bułkę młodym, bardzo dobrym masłem, a drugim odkrawać zaraz cienkie grzanki: masło nie powinno być zbyt twarde. Posmarowawszy potrzebną ilość, po­sypać każdą tartym zielonym serem łub kto lubi, parmezanem, a można nawet szwajcarskim; najlepsze jednak zagranicznym zielo­nym. Tak posypane ułożyć na blachę i wstawić tylko na 10 minut w piec średnio gorący. Gdy obeschną i zaczną chrupieć, wyjąć. Wyborne są te grzanki nie tylko do zup, ale i na przekąskę po wódce można je podawać. Powinny być dobrze suche.

Grzanki do rosołu z pasztetem

Mając resztki pasztetu zwanego ?pain de gibier” można je zużyt­kować na bardzo eleganckie grzanki. Posmarować masłem cienkie grzaneczki z bułki, na to nasmarować trochę pasztetu równie cienko i ułożywszy grzanki na blachę, wstawić w piec nie bardzo gorący. Osobno usmażyć na świeżej fryturze całe gałązki zielonej pietruszki tak, aby chrupały; położyć na każdej wyjętej po kwadransie z pieca grzance trochę pietruszki smażonej i ułożywszy je zręcznie na serwe­cie na półmisku, podać do rosołu.

Grzanki rozmaite do zup

Grzanki nie powinny być ani zbyt rumiane, ani mocno smażone, ale kruche. Pokrajać bułkę okrojoną ze skórki w kostkę zwyczajną, na patelnię położyć łyżkę młodego, niesolonego masła, postawić ją na wolnem miejscu (nie na fajerce), a gdy się masło nieco rozpuści, wrzucić kostki z bułki, pomieszać je łyżką i wstawić na 10 minut pod blachę w ciepły piec. Masła powinno być tyle, aby się grzanki dobrze zanurzały w nim i tylko do grochowej zupy można brać masło solone. Gdy uschną i są mocno żółte, a nie rumiane, wyjąć trzymając w wolnem miejscu. Do zup owocowych kraje się bułkę w plasterki okrągłe lub czworograniaste, stosownie do formatu bułki, macza w śmietance i nie pozwalając się bułce zbyt rozmoczyć, natych­miast wyjmuje się ją ze śmietanki i rzuca na gorące masło, które ściśnie grzanki. Przewrócić raz, smażąc na dobrym ogniu, a wyjmując z masła, obsypywać zaraz cukrem. Kładę nacisk na moczenie w śmie­tance, bo tylko wtedy będą kruche. Takie grzanki podaje się nie w zupie, ale osobno przy zupie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.