Pieczeń barania z pieca i Wyborna pieczeń barania

Pieczeń barania z pieca

Każdą pieczeń baranią, chcąc żeby była krucha, obwinąć w ser­wetę umoczoną w occie i zakopać na parę dni, najwyżej pięć w piw­nicy w ziemi, lub w ogrodzie, a nabierze kruchości, jak najlepsza zwierzyna. Nie można jednak zakopywać dwa razy w to samo miej­sce, bo czuć będzie stęchlizną.

Oczyścić pieczeń baranią ze zbytniej tłustości, żył i błonki; zbić mocno, sparzyć octem na pół godziny, naszpikować ząbkami czosn­ku i utrzeć czosnek z solą i tym natrzeć, nasolić i gdy z półtorej lub dwie godziny z solą poleży, upiec w piecu, polewając własnym so­sem, który się zbiera z brytfanny. Osypać mąką i zrumienić, a wyda­jąc zebrać tłustość z sosu. Bardzo jest dobra, jeśli do połowy upie­czoną wyjąć z pieca, a następnie dodusić w rondlu ze śmietaną.

Wyborna pieczeń barania z rożna

Dużą, z młodego barana pieczeń wyżyłować ze wszystkich stron, odjąć błonę, tłustość i sparzyć gorącym octem, którego powinno być dużo. Gdy ocet wystygnie, zlać go, zagotować i zalać pieczeń po­wtórnie. Po ostygnięciu 10 dag słoniny młodej naskrobać nożem, wymieszać z pieprzem i solą i tą mieszaniną, robiąc nożem dziury w mięsie, naszpikować całą pieczeń, to jest nakładać w otwory, posolić po wierzchu, włożyć na rożen, piec, polewając masłem, a po­tem śmietaną. Można ją tak piec w piecu, ale wtedy piec powinien być z początku bardzo gorący, aby od razu się pieczeń upiekła z wierzchu i nie puściła soku z siebie, następnie zaś, przy wolnym ogniu się dopiekła, przy ciągłym polewaniu śmietaną. W czasie pie­czenia sypać dobrze mąką. Gdy już pieczeń ma się podawać, ściekły sos przecedzić, dodać łyżkę śmietany, zaprawić łyżką mąki, zagoto­wać i polać pieczeń.

Pieczeń barania duszona ze śmietaną

Oczyszczoną z błony i zbytniej tłustości pieczeń namoczyć na parę dni w occie przegotowanym z korzeniami; wyjąwszy z niego zrumienić pieczeń w piecu, a następnie włożyć w rondel kawałek masła, nakrajać selera, pietruszki, cebuli, kilka plasterków słoniny, kilka ziarnek jałowca, włożyć opieczoną pieczeń, podlać łyżkę lub dwie octu, w którym się moczyła i dusić na wolnym ogniu. Gdy się dobrze poddusi, trzeba ją przewracać często, wyjąć, posypać ze wszystkich stron mąką, sos przecedzić i przetrzeć przez sito. Pieczeń na powrót do rondla włożyć, nalać tym sosem i szklanką śmietany, dusić do miękkości, a przed samym wydaniem można wrzucić w sos drobnych szalotek. Ażeby się sos zbytecznie nie wysadził, trzeba podlewać go często łyżką zimnej wody.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.